Wyszukiwanie zaawansowane


Autor Wątek: Prezenty, czyli co nas najbardziej i najmniej uszczęśliwiło  (Przeczytany 60993 razy)

Maj 21, 2008, 12:03:36
Odpowiedź #30

Offline Mufka

  • Uzytkownicy | uzależnieni

  • *****

  • 2193
    Wiadomości

Prezenty, czyli co nas najbardziej i najmniej uszczęśliwiło
« Odpowiedź #30 dnia: Maj 21, 2008, 12:03:36 »
Iskierka z firmy Andropol przyjaciółka kupowała kuzynce na ślub w prezencie pościel.Piękne,dobre gatunkowo, przystępna cena.
Calvado wyszperałam sama-zażyczyłam sobie stamtąd komplet stołowy,znalazł się on na mojej liście prezentów.Zobaczę...jak dostanę.

Maj 21, 2008, 13:48:48
Odpowiedź #31

nati14

  • Gość
Prezenty, czyli co nas najbardziej i najmniej uszczęśliwiło
« Odpowiedź #31 dnia: Maj 21, 2008, 13:48:48 »
ale piękne te pościele. ja wiem , że dostanę pościele od mamy z pracy. Panie zawsze się składają na prezent dla młodych a że jestem już 4 która wychodzi za mąż wiem że będą to pościele. tylko nie wiem jakie?? chciałabym satynkę...ale na inne tez się nie obrażę.. ja też mam jakąś słabość do pościeli. chyba się po ślubie skuszę na którąś z tych stron jakie podałyście.  :lol:

Maj 21, 2008, 14:23:16
Odpowiedź #32

Offline BIZI

  • Uzytkownicy | uzależnieni

  • *****

  • 4109
    Wiadomości

Prezenty, czyli co nas najbardziej i najmniej uszczęśliwiło
« Odpowiedź #32 dnia: Maj 21, 2008, 14:23:16 »
No rzeczywiście piękne, chyba też się skuszę  :-)

Maj 21, 2008, 17:51:17
Odpowiedź #33

marta1210

  • Gość
Prezenty, czyli co nas najbardziej i najmniej uszczęśliwiło
« Odpowiedź #33 dnia: Maj 21, 2008, 17:51:17 »
tak tak, znam je dobrze:)

planuje sie skusic na pare kompletow jak juz przeprowadzimy sie do naszego nowego lokum- sypliania jeszcze nie wybrana kolorystycznie, wiec trzeba to przemyslec:)

Lipiec 01, 2008, 16:48:05
Odpowiedź #34

aneczka_ka

  • Gość
Prezenty, czyli co nas najbardziej i najmniej uszczęśliwiło
« Odpowiedź #34 dnia: Lipiec 01, 2008, 16:48:05 »
My prosiliśmy o pieniądze i zdecydowana większość gości przychyliła się do naszej prośby. Od kilku lat przed ślubem prowadzilismy oddzielne gospodarstwo domowe, że tak to nazwę i nie mogliśmy czekać do ślubu z zakupem zastawy, garnków, ręczników itp. Jedyna rzecz o którą prosiliśmy, to była kuchenka mikrofalowa- dostalismy, używamy, jesteśmy zadowoleni. Niestety dostaliśmy też serwis na 6 osób (mamy w domu już 2, ten jest trzeci) i niestety mam wrażenie, że ktoś nam oddał swój prezent ślubny, który mu się nie podobał, bo wszystko było strasznie zakurzone... :/ ale ogólnie goście się spisali  :-P

Lipiec 01, 2008, 21:27:41
Odpowiedź #35

mucia

  • Gość
Prezenty, czyli co nas najbardziej i najmniej uszczęśliwiło
« Odpowiedź #35 dnia: Lipiec 01, 2008, 21:27:41 »
tak jak plastikowe kwiaty zdarzaja sie tez prezenty przechodnie... moja siostra dostala lekko zuzyta posciel...  :shock:  :-/

Lipiec 01, 2008, 21:29:41
Odpowiedź #36

Offline BIZI

  • Uzytkownicy | uzależnieni

  • *****

  • 4109
    Wiadomości

Prezenty, czyli co nas najbardziej i najmniej uszczęśliwiło
« Odpowiedź #36 dnia: Lipiec 01, 2008, 21:29:41 »
mucia o fuck, ale jaja z ta pościelą :shock: no to rzeczywiście ludzie mają pomysły, już się boję ;-) mam nadzieję, że nasi się spiszą i wszyscy będziemy zadowoleni :-)

Lipiec 01, 2008, 21:36:01
Odpowiedź #37

nati14

  • Gość
Prezenty, czyli co nas najbardziej i najmniej uszczęśliwiło
« Odpowiedź #37 dnia: Lipiec 01, 2008, 21:36:01 »
o kurde ale przypał z tą pościelą :shock:   my dostaliśmy głównie pieniądze . nie powiem sporo aż byliśmy zdziwieni i do tego jeszcze standardowe prezenty..... jedyne co się powtórzyło to pościele 5 sztuk. ale każda inna i wszystkie piękne..... ale to się przyda. tak samo jak komplet pięknych ręczników... do tego jeszcze serwis kawowy, garnki, i mikser/blender :)) wszystko się przyda:)))

Lipiec 01, 2008, 22:27:31
Odpowiedź #38

Offline BIZI

  • Uzytkownicy | uzależnieni

  • *****

  • 4109
    Wiadomości

Prezenty, czyli co nas najbardziej i najmniej uszczęśliwiło
« Odpowiedź #38 dnia: Lipiec 01, 2008, 22:27:31 »
nati14 to rzeczywiście Wam się udało :-) wszystko przydatne, pościel to zawsze się przyda :-)

Lipiec 01, 2008, 22:30:09
Odpowiedź #39

mucia

  • Gość
Prezenty, czyli co nas najbardziej i najmniej uszczęśliwiło
« Odpowiedź #39 dnia: Lipiec 01, 2008, 22:30:09 »
BIZI, tak posciel sie przyda.. byle tylko byla swieza.. i ze to MY bedziemy uzywac jej pierwszy raz... :shock:

Lipiec 01, 2008, 22:33:58
Odpowiedź #40

nati14

  • Gość
Prezenty, czyli co nas najbardziej i najmniej uszczęśliwiło
« Odpowiedź #40 dnia: Lipiec 01, 2008, 22:33:58 »
zapewniam Was że te które my dostaliśmy są nowe...jakoś sobie nie wyobrażam że idziemy na wesele a w prezencie dajemy używaną pościel... :->

Lipiec 01, 2008, 22:35:06
Odpowiedź #41

mucia

  • Gość
Prezenty, czyli co nas najbardziej i najmniej uszczęśliwiło
« Odpowiedź #41 dnia: Lipiec 01, 2008, 22:35:06 »
ja tez nie. w ogole cokolwiek uzywanego.. nawet kubek, no kurcze prezent to prezent a nie pozyczka...

Lipiec 01, 2008, 22:35:46
Odpowiedź #42

nati14

  • Gość
Prezenty, czyli co nas najbardziej i najmniej uszczęśliwiło
« Odpowiedź #42 dnia: Lipiec 01, 2008, 22:35:46 »
ja pierdziu w życiu bym nie pomyślała że takie rzeczy się dzieją :-D

Lipiec 11, 2008, 15:00:34
Odpowiedź #43

Offline Mufka

  • Uzytkownicy | uzależnieni

  • *****

  • 2193
    Wiadomości

Prezenty, czyli co nas najbardziej i najmniej uszczęśliwiło
« Odpowiedź #43 dnia: Lipiec 11, 2008, 15:00:34 »
Dziewczynki, muszę się pochwalić.
W weekend byłam na trzydniowym wiejskim weselu kuzyna w Tarnobrzegu (inny świat, pełen luz, nikt się nie przejmuje winietkami czy innym duperelami). Młodzi dostali pięęękne prezenty, m.in. pralkę czy  sztućce ( 2 walizki, bo nie robili listy prezentów, dlatego im się zdublowało).
Dostali też serwis obiadowy i kawowy, który mi się średnio podobał (w, fuj, kwiatuszki).
No i na poprawinach podchodzi do mnie wujek, który im tenże serwis dał i pyta czy mi też mogą dać prezent, bo jadą do Poznania pociągiem, a skoro ja już tu jestem i mam auto...I jeszcze wujek mówi, że kupili mi serwis obiadowy.
W pierwszej chwili poczułam niezadowolenie. Wiem, że brzydko, ale nie będę ściemniać-tak było.Rodzina wiedziała, że nie chcemy prezentów. No i nie podobał mi się serwis, który kuzynowi dali. No wiem, nieładnie,wyspowiadam się z tego :evil:
Ale podziękowałam ślicznie i przywiozłam do domu wielki karton. Odpakowaliśmy, gdy Piotr wrócił z pracy.Wiecie co było w środku???
Serwis obiadowy Rococo na 12 osób z Ćmiełowa!!!Piękny, biały, w wytłaczane rococowe wzory i z delikatnym złotym paseczkiem. Rzecz na lata. Wiecie co teraz robię? Co dzień wyciągam po talerzu z kartonu i je sobie głaszczę :-D Cuuuuuuuudo!!!

Lipiec 11, 2008, 15:34:17
Odpowiedź #44

marta1210

  • Gość
Prezenty, czyli co nas najbardziej i najmniej uszczęśliwiło
« Odpowiedź #44 dnia: Lipiec 11, 2008, 15:34:17 »
i czerwienisz sie, ze posądziłaś wujka o zly gust? :oops:  :lol:

my prezentow nie chcielismy, ale powiem wam, ze te co dostalam, bardzo mnie ciesza

i milo spojrzec na nie:)(wazon tez:)