Wyszukiwanie zaawansowane


Autor Wątek: Monika & Mikołaj 01.08.2015  (Przeczytany 1952 razy)

Wrzesień 06, 2015, 21:16:54
Przeczytany 1952 razy

Offline monika922

  • Uzytkownicy | uzależnieni

  • *****

  • 517
    Wiadomości

Monika & Mikołaj 01.08.2015
« dnia: Wrzesień 06, 2015, 21:16:54 »
Zamieszczam moją relację i kilka zdjęć ;)

Środa – Czwartek – Piątek

Ostatnie przygotowania, na szczęście większość zrobiliśmy dużo wcześniej więc w te dni kończyliśmy albumy dla rodziców oraz wykonaliśmy kilka telefonów żeby wszystko potwierdzić. W środę byłam na pazurkach, w czwartek zawieźliśmy wszystko na salę ( prawie – zapomnieliśmy o podziękowaniach dla gości, które dowieźliśmy w piątek). W piątek jeszcze nie mąż  poczuł lekki stres, na szczęście motywujący do działania.

Sobota

W dzień ślubu obudziliśmy się po 7 rano, wykąpałam się, zjadłam trochę śniadania i wyruszyłam do Noire, żeby się upiększyć  Od 9:30 Noire działała swoje, po 11:00 przyjechali kamerzyści i fotografowie oraz M. Skończyłyśmy czesanie i malowanie około 11:30 fryzura była piękna, makijaż również, choć za bardzo nie pozwoliłam Noire rozwinąć skrzydeł. Jak wstałam z krzesła pomimo tego że wewnętrznie nie czułam stresu nogi i ręce chodziły mi jak galaretki, bardzo dziwne i śmieszne uczucie. Potem pojechaliśmy, M. do „swojego” domu, a ja do swojego.

Około godz. 12:00 u M. rozpoczęły się przygotowania. U mnie przygotowania rozpoczęły się o 13:00, w międzyczasie z małego stresu ciągle podjadałam suchy chleb :). Oczywiście gdy już byłam ubrana wszyscy wyszli na balkon żeby obserwować czy przyjechał przyszły mąż. Po chwili oczekiwania słyszę że jest :) no to czekam i czekam, a ten pod klatką schodową ucina sobie miłą pogawędkę z moim tatą… W międzyczasie zauważyłam że deptam sobie po sukience, nie wiedziałam co jest nie tak, przecież w środę przy odbiorze była dobra, ale co tam, nie można się przejmować :) W końcu doczekałam się, najpierw do domu weszli rodzice M., a następnie on wraz z bratem – świadkiem. Oczy oczywiście zaczęły się szklić, byłam taka zadowolona że wreszcie mogę się z nim podzielić tajemnicą odnośnie sukienki, o której opowiadałam mu rok, a której nie widział, nie pamiętam do końca jego reakcji ale wiem że łzy stanęły w oczach i powiedział że nie spodziewał się że w sukni będę wyglądać tak pięknie. Następnie odbyło się błogosławieństwo, mama miała gotową przemowę której nie wygłosiła, bo gdy spojrzała się w moje oczy zaczęła prawie płakać i tyle z tego było. Po błogosławieństwie posiedzieliśmy chwilkę w domu i wyjechaliśmy do kościoła.

Udaliśmy się do zakrystii podpisać protokół i wtedy usłyszałam jak Graceband kończy swoją próbę. Wraz z M. momentalnie zaczęliśmy płakać, a ja powtarzałam na głos tylko jedno zdanie „Po co ja ich wynajęłam, przez nich płaczę ze wzruszenia”. W trakcie podpisywania protokołu ksiądz zlecił mojemu bratu czytanie na ślubie, ten choć nie chciał po chwili zgodził się. Poszliśmy bokiem do głównego wejścia w kościele, drzwi były otwarte na oścież, w międzyczasie widzieliśmy kilku znajomych którzy wchodzili do kościoła, a welon oczywiście robił swoje na wietrze i niesfornie poruszał się w każdą stronę. Weszliśmy głębiej do kościoła, welon się uspokoił i Graceband zaczął grać marsz na wejście. Idąc do ołtarza nie byłam zestresowana, myślałam tylko o tym żeby nie potknąć się o suknię, która kilka razy się zahaczyła. Msza przebiegła bardzo szybko nim się spostrzegliśmy, a brat czytał, potem my po kazaniu podeszliśmy bliżej ołtarza aby wypowiedzieć słowa przysięgi. Widziałam w oczach M. że chce mu się płakać,  był bardzo wzruszony, zresztą ja też :) Przy nakładaniu obrączki M. mówiąc „ znak mojej miłości i wierności…” przed wiernością był już na skraju płaczu i chciał złapać oddech aby nie płakać, lecz ksiądz pędził dalej ze słowami, że ten się zapowietrzył i głośno się zaśmiał z nerwów:) Po ślubie i na weselu wszyscy mu się pytali co to było :) a biedak musiał się tłumaczyć :). W trakcie mszy usłyszałam organy, zdziwiłam się bo miał grać tylko Graceband, a organiście podziękowaliśmy, ale sam się wprosił na mszę. Pod koniec mszy rozbrzmiało Ave Maria, które w wykonaniu Gracebandu było bezbłędne, aż włosy na rękach dęba stawały. Po zakończeniu mszy, która była dzięki proboszczowi bardzo osobista i wyjątkowa ruszyliśmy do wyjścia, tam zostaliśmy obsypani groszakami, płatkami róż i ryżem, co razem wyglądało niesamowicie. Groszaki zbieraliśmy z ziemi  bardzo długo, a wujek jak już kończyliśmy dosypywał nam kilkakrotnie garść kolejnych groszaków. Na szczęście do pomocy przyszła rodzina i znajomi, dzięki którym wszystko szło sprawnie. Następnie były życzenia i życzenia, większości ludzi spod kościoła nie znałam…miałam jedynie nadzieję że zna ich mój mąż. Wsiedliśmy do samochodu, który jak się okazało w trakcie drogi na salę nie był taki, jaki wynajęliśmy, mąż zauważył ten fakt już od razu na przygotowaniach, ja natomiast dopiero w drodze na salę. Panu od naszego auta „coś” wypadło i poprosił kolegę o zastępstwo, o tym nas nie informując...
 
Dojechaliśmy na salę, wychodzę z auta i spadła mi podwiązka, postanowiłam ją ściągnąć całkowicie bo i tak była za duża. Weszliśmy na salę, orkiestra zaczęła grać, goście zaczęli składać życzenia…zaprosiliśmy 70 osób, a mi się wydawało że tych ludzi ciągle przybywa i oni się nie kończą. Czas na toast, na pięć mamy rzucać kieliszkami, ja rzuciłam na pięć, a mąż trzyma nadal kieliszki w ręku po czym je puścił i mówi do mnie „zamuliłem” :). Dalej był obiadek i występ czarodzieja, a później pierwszy taniec, pomyliliśmy się dwa razy i jedna figura nam nie wyszła ale udało nam się jakoś z tego wybrnąć i nikt podobno nie zaważył że coś jest nie tak. Potem to już tylko zabawa :) zdjęcia z gośćmi, oczepiny i związane z nimi śmieszne sytuacje. Gdy obudziłam się rano to w głowie kręciło mi się od tańców.

Teraz pozostały piękne wspomnienia i to jakie!












Bardzo dziękujemy:
Forumowej Boziak za spełnienie marzeń o bukiecie z piwonii i za inne piękne dekoracje, które wszyscy chwalili
Graceband za oprawę mszy, będziemy polecać Was na każdym kroku
2pi.pl za zdjęcia które zwaliły nas z nóg :)
Zespołowi Revers za świetną imprezę :)
oraz Noire i Pani Wioletcie z Dworku Fantazja :)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 06, 2015, 21:20:12 wysłana przez monika922 »



Wrzesień 07, 2015, 00:40:44
Odpowiedź #1

Offline kate87pl

  • Uzytkownicy | uzależnieni

  • *****

  • 557
    Wiadomości

Odp: Monika & Mikołaj 01.08.2015
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 07, 2015, 00:40:44 »
Jeszcze raz gratuluję :)
Piękna, ciepła relacja, miło się czytało (aż mi się wzięło na wspominki) :)
Znamy się od:        16.07.2001
Razem od:             21.08.2002
Zaręczeni od:         26.08.2012
Ślub odbył się:       16.08.2014

Wrzesień 07, 2015, 07:31:31
Odpowiedź #2

Offline karm86

  • Użytkownicy | rozmowni

  • ****

  • 494
    Wiadomości

Odp: Monika & Mikołaj 01.08.2015
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 07, 2015, 07:31:31 »
Monika super relacja!!

taniec super- oglądałam... długo ogarnialiście te obroty?

Wrzesień 07, 2015, 07:33:38
Odpowiedź #3

Offline monika922

  • Uzytkownicy | uzależnieni

  • *****

  • 517
    Wiadomości

Odp: Monika & Mikołaj 01.08.2015
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 07, 2015, 07:33:38 »
karm  byliśmy na pięciu zajęciach, każde trwały po godzince :)

Dziękujemy bardzo za życzenia :*

Wrzesień 07, 2015, 10:07:58
Odpowiedź #4

Offline arnika

  • Uzytkownicy | uzależnieni

  • *****

  • 804
    Wiadomości

Odp: Monika & Mikołaj 01.08.2015
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 07, 2015, 10:07:58 »
Monia, fantastyczna relacja! Przeczytałam ze wzruszeniem.. Dokładnie tak Was sobie wyobrażałam w tym dniu :) Zdjęcia zjawiskowe! Raz jeszcze gratulacje Kochani!  :buzki:

Wrzesień 07, 2015, 14:14:41
Odpowiedź #5

Offline Annemi0305

  • Uzytkownicy | uzależnieni

  • *****

  • 721
    Wiadomości

Odp: Monika & Mikołaj 01.08.2015
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 07, 2015, 14:14:41 »
Monia przepiękna relacja i cudowne fotki :) jeszcze raz gratulacje :)  :brawo: :brawo: :brawo:


Wrzesień 08, 2015, 08:53:27
Odpowiedź #6

Offline 2pi.pl

  • Uzytkownicy | uzależnieni

  • *****

  • 832
    Wiadomości

    • fotografia ślubna poznań - 2pi.pl
Odp: Monika & Mikołaj 01.08.2015
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 08, 2015, 08:53:27 »
pierwszy taniec, potwierdzamy, wyszedł świetnie - trudno było nam uwierzyć że to tylko pięć zajęć było :)

dziękujemy Monika za miłe słowa i rekomendacje - przy takich sympatycznch ludziach i modelach jak Wy zdjęcia robiły się same - tak na reportażu jak i w plenerze :)

Wrzesień 10, 2015, 21:56:27
Odpowiedź #7

carola

  • Gość
Odp: Monika & Mikołaj 01.08.2015
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 10, 2015, 21:56:27 »
Monika przepiękne zdjęcia i super relacja !! Ciekawa jestem tego Twojego tańca, bo tak go wszyscy zachwalają :D

Wrzesień 14, 2015, 11:13:54
Odpowiedź #8

Offline Boziak

  • Uzytkownicy | uzależnieni

  • *****

  • 5090
    Wiadomości

    • http://yourdreamskonsultant.wix.com/yourdreams
Odp: Monika & Mikołaj 01.08.2015
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 14, 2015, 11:13:54 »
ja również bardzo dziękuję za zaufanie i miłą współpracę :) cieszę się, że udało się dostać ładne piwonie i oczywiście, że dekoracje się podobały :)

Wrzesień 15, 2015, 09:19:58
Odpowiedź #9

Offline Annemi0305

  • Uzytkownicy | uzależnieni

  • *****

  • 721
    Wiadomości

Odp: Monika & Mikołaj 01.08.2015
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 15, 2015, 09:19:58 »
Ja widziałam taniec Moni na próbie, moim zdaniem świetnie Wam wychodziło :) jak na próbie tak było to ciekawa jestem jak wyszło już na weselu :) :) :) układ mega fajny i widać było że dobrze się czujecie, nie ukrywam że chyba coś podkradnę :)


Wrzesień 22, 2015, 17:45:54
Odpowiedź #10

Offline Agatha_T1

  • Użytkownicy | wkręceni

  • ***

  • 210
    Wiadomości

Odp: Monika & Mikołaj 01.08.2015
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 22, 2015, 17:45:54 »
Piękna relacja i jeszcze piękniejsze zdjęcia :-)