Wyszukiwanie zaawansowane


Autor Wątek: Nasz dzień 29.05.2015 czyli Klaudia i Tomek stworzyli nową rodzinkę :)  (Przeczytany 5544 razy)

Czerwiec 09, 2015, 11:37:43
Przeczytany 5544 razy

Klaudynka

  • Gość
Wracając z wesela chciałam od razu siadać do pisania relacji, ale wyszło jak zwykle  :oP
Jestem umysłem raczej ścisłym, więc moja relacja będzie raczej krótka i nieciekawa  :O)
Świętować zaczęliśmy od 23 maja tradycyjnym u nas polteram, było super  :O) Liczyliśmy max. 45 osób a przyszło ponad 60  :glupek: później sprzątanie, odwiezienie pożyczonego grilla i już zrobił się wieczór  :O) T. chodził jeszcze 3 dni do pracy ja natomiast miałam się już relaksować podczas urlopu, niestety srodze się pomyliłam, bo to od poniedziałku dopiero dowiedziałam się co to znaczy, być zmęczonym do granic wytrzymałości... Ciągle jakieś zakupy, tu trzeba jechać, tam coś załatwić, jadłam raz dziennie w biegu i spałam po 4-5 godzin... We wtorek i środę dekorowałyśmy z moimi siostrami salę na poprawiny, wyszło pięknie  :O) na sznurkach rozciągniętych od ściany do ściany przez całą salę wisiały różnokolorowe satynowe wstążeczki a pomiędzy nimi kolorowe ptaszki wycięte z papieru  :O) w końcu nadszedł czwartek i tak o godz. 6 byliśmy już na WGRO  :O) kupiliśmy owoce na wesele i kwiaty do mojego bukietu i dekoracji domu... Miało być skromnie, niestety moje niepohamowane żądze dały o sobie znać kiedy weszłam na halę kwiatową  :oP w drodze do domu musieliśmy wskoczyć jeszcze do Leroy po jakąś płytkę dla brata T. a że w jednym markecie ich nie było to musieliśmy pojechać do drugiego  :oP I tak o to do domu dotarliśmy po 10 a ja od razu zabrałam się za bukiety dla mnie, świadkowej i butonierki... Po wyłożeniu wszystkich kwiatów okazało się, że mamy w domu za mało wazonów no i wiader też  :rotfl: :rotfl: T. w tym czasie pojechał do swojego brata po auto, bo naszym nie zabralibyśmy się nawet na 4 razy  :O) szybkie pakowanie wszystkiego na dwa samochody i w drogę na salę  :O) na 14 miałam się pojawić u Katyii na pazurkach, ale niestety to wszystko za długo trwało i o godz. 15 pojechałam w końcu zjeść śniadanie a mój T. do fryzjera, bo wcześniej nie miał czasu  :glupek: po drodze do Kasi kupiłam jeszcze maliny, które miały się znaleźć w szampanie i nareszcie mogłam się zrelaksować  :O) przynajmniej tak mi się wydawało dopóki nie przypomniałam sobie, że musimy jeszcze iść do spowiedzi  :oP więc ponaglając biedną Kasię, która w pocie czoła tworzyła cuda na moich paznokciach obmyślałam co tu jeszcze zrobić a z tego wszystkiego na końcu dopadła mnie taka senność, że zasypiałam na siedząco  :rotfl:
ze ślicznymi pazurkami wróciłam do domu i pędem do kościoła, oczywiście stałam 20 minut w kolejce do konfesjonału po to, żeby odejść z niczym, bo ksiądz szedł na mszę  :zalamka: na szczęście zlitował się nad nami inny ksiądz... Wróciliśmy do domu a mnie się przypomniało, że muszę posprzątać, więc chwyciłam za odkurzacz, T. wziął się za łazienkę a kiedy wybierał piosenkę na pierwszy taniec ja myłam okna  :rotfl: bo tak się dziwnie złożyło, że na konkretną piosenkę się nie mogliśmy wcześniej zdecydować  :oP wybraliśmy piosenkę i pojechaliśmy jeszcze do krawcowej odebrać zasłony, które wymarzyły mi się kilka dni przed ślubem i koniecznie chciałam je mieć  ;o) odwiedziliśmy jeszcze rodziców T., bo przyleciała Jego kuzynka i o 22 byliśmy w domu a trzeba było przećwiczyć pierwszy taniec  :rotfl: tańczyliśmy do 24 i padając na twarz doszliśmy do wniosku, że czas iść spać  :O)
W piątek wstałam o 6 wyspana jak nigdy  :oP T. powiesił nowe zasłony, zjedliśmy śniadanie, ja jeszcze umyłam jedno okno, bo zostały smugi  :oP i zabraliśmy się za dekorację domu. Ubraliśmy wejście i przyjechała moja siostra... Na godz. 9:30 miałyśmy być u fryzjera... I tu zaczęło się dziać... Ja cały czas na totalnym luzie patrzyłam na to wszystko i w ogóle nie dochodziło do mnie, że dziś mój ślub... Za to fryzjerka była bardzo przejęta i zapomniała o odłożonej na stoliku lokówce, więc stolik się lekko przywęglił  :rotfl: T. miał odebrać kwiaty na podziękowanie dla Rodziców i dla swojej Chrzestnej, która miała w tym dniu 33 rocznicę ślubu, oczywiście pani w kwiaciarni nie zdążyła przygotować bukietów i jeździł po nie 3 razy  :o[ cieszę się, że nie zamawiałam jednak swojego bukietu u niej... Wyczesane wróciłyśmy z siostrą do domu a tam już moja babcia była robiona na bóstwo, później moja siostra, T. a ja miałam siadać około 13... Ditta jednak tak się sprężyła, że przed 13 ja byłam już gotowa do ubrania  :stres: a mojej siostry jeszcze nie było, bo pojechała się przebrać... W międzyczasie przyjechał Krzysiek fotograf, popykał kilka fotek i przyjechała... Ubrała mnie, Ditta poprawiła dekolt i plecy i mogła jechać a mnie przyszło czekać 2 godziny w tej wielkiej sukni... Przez tryb życia tydzień przed ślubem schudłam 5 kg i sukienka zjeżdżała w dół i była lekko za długa  :o( napisałam modlitwę powszechną dla księdza, pokręciłam się, przyjechał kamerzysta, później auto no i zaczęłam się denerwować... Wybiła 15:00 czyli czas zejść na błogosławieństwo i jak zobaczyłam T. to nogi mi zmiękły, wyglądał zabójczo a te Jego wielkie szkliste oczy kiedy mnie zobaczył zapamiętam do końca życia  :O) przywitałam się, później szybkie błogosławieństwo, podziękowania i okazało się, że mamy jeszcze pół godziny czasu... Ja niestety jestem bardzo niecierpliwa, więc wszystko zaczęło mi przeszkadzać  :oP a później przyszła panika, poczułam ucisk w klatce piersiowej, zrobiło mi się słabo i niedobrze  :zalamka: T. na szczęście stanął na wysokości zadania. Ze szklanką wody stał przy mnie i uspokajał... W końcu wychodzimy, chyba 100 razy pytałam wszystkich czy zabrali obrączki i wszystkie dokumenty  :rotfl: w drodze do kościoła rewelacyjny kierowca rozluźnił atmosferę i tak oto stanęliśmy w drzwiach... Wszyscy się na nas patrzyli, uśmiechali a ja czułam się tak lekko  :O) organista zaczął grać, weszliśmy, zajęliśmy miejsca i nagle jakby wszyscy zniknęli... Byłam tylko ja, T. i ksiądz  :O) nikogo nie widziałam, nie słyszałam... Ksiądz powiedział przepiękne kazanie i w ogóle było czuć, że ta msza jest dla nas a nie odbębniona  :O) no i najważniejszy moment... Stanęliśmy na stopniach ołtarza, ksiądz związał stułą nasze dłonie, T. powiedział przysięgę a ja się rozpłakałam... Emocje całego dnia schodziły ze mnie wyciskając hektolitry łez a ja nie mogłam tego powstrzymać, patrzyłam T. w oczy i byłam taka szczęśliwa (a ja niestety jak jestem za bardzo szczęśliwa to beczę  :oP ), ksiądz i T. mnie uspokoili, powiedziałam przysięgę, później T. koniecznie chciał mi swoją obrączkę założyć na palec  :rotfl: przekomicznie to wyglądało jak On sięga po obrączkę a my w trójkę z księdzem i kościelnym mówimy Mu, że to nie ta  :rotfl: po wszystkim ksiądz przedstawił nas jako nową rodzinę i poprosił o brawa... Pierwszy raz się z tym spotkałam, ale było to bardzo miłe  :O) reszta mszy poszła gładko, podpisy, modlitwa i wychodzimy  :O) oczywiście deszcz ryżu, groszaków i płatków, później życzenia i na salę...
Tam powitanie przez Rodziców, wchodzimy a w szampanie nie ma malin  :o[ okazało się, że kelnerki nie wiedziały, maliny znalazły się później w deserze  :oP pierwszy taniec poszedł gładko, potem zdjęcia i zabawa do rana  :O) dj, foto i kamerzysta spisali się na medal  :O) nigdy się tak dobrze nie bawiłam jak na własnym weselu  :O) oczepiny udały się super, było mnóstwo śmiechu a z tego wszystkiego zapomnieliśmy o nagrodach  :oP było małe zamieszanie z tortem, ale to właściwie trochę moja wina, bo oczekiwałam, że ktoś się domyśli co ja dokładnie chcę... Ale tort był pyszny i to najważniejsze  :O) przed 4 zabawa się zakończyła, goście rozjechali do domów a my zabieraliśmy to co zostało a zostało tyle, że ze spokojem jeszcze z jedno wesel bym zrobiła  :rotfl: zrobiliśmy dwa kursy, część zawieźliśmy na salę poprawinową i poszliśmy spać... Kolejny dzień do odwiedziny u sąsiadów z ciastem, poprawiny do późnej nocy, otwieranie prezentów i telegramów... Żałuję, że to wszystko tak szybko minęło, ale cudownie jest być żoną  :lol: dziękuję wszystkim, który byli z nami w tym dniu czy to ciałem czy duchem  :O) i wybaczcie za tak długą relację, ale i tak połowy nie napisałam  :oP zdjęcia jakieś tam mam, ale kiepskie, więc wstawiam na razie tylko jedno z moim mężem i szwagrami  :O)




Czerwiec 09, 2015, 11:52:03
Odpowiedź #1

Offline karm86

  • Użytkownicy | rozmowni

  • ****

  • 494
    Wiadomości

Odp: Nasz dzień 29.05.2015 czyli Klaudia i Tomek stworzyli nową rodzinkę :)
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 09, 2015, 11:52:03 »
Gratulację!! super relacja...aż się wzruszyłam, zwłaszcza jak przeczytałam ten fragment:
jak zobaczyłam T. to nogi mi zmiękły, wyglądał zabójczo a te Jego wielkie szkliste oczy kiedy mnie zobaczył zapamiętam do końca życia  :O)

Czerwiec 09, 2015, 11:55:28
Odpowiedź #2

Offline sandroonia

  • Uzytkownicy | uzależnieni

  • *****

  • 2956
    Wiadomości

Odp: Nasz dzień 29.05.2015 czyli Klaudia i Tomek stworzyli nową rodzinkę :)
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 09, 2015, 11:55:28 »
Wszystkiego dobrego dla was kochani! Dużo szczęścia i miłości!



Czerwiec 09, 2015, 11:56:24
Odpowiedź #3

Offline Behind

  • Uzytkownicy | uzależnieni

  • *****

  • 2879
    Wiadomości

Odp: Nasz dzień 29.05.2015 czyli Klaudia i Tomek stworzyli nową rodzinkę :)
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 09, 2015, 11:56:24 »
Gratuluję :)

Czerwiec 09, 2015, 13:11:45
Odpowiedź #4

Offline halunia86

  • Uzytkownicy | uzależnieni

  • *****

  • 3207
    Wiadomości

Odp: Nasz dzień 29.05.2015 czyli Klaudia i Tomek stworzyli nową rodzinkę :)
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 09, 2015, 13:11:45 »
Duzo szczescia:) u mnie po przysiedze ksiadz tez poorosil o brawa dla nowej rodziny :)

Wysłane z mojego LG-H440n przy użyciu Tapatalka


LAURUNIA 24.01.2014 [ ' ], TOBIASZEK ["] 25.03.2016

Czerwiec 09, 2015, 13:44:40
Odpowiedź #5

Offline Marzycielka

  • Uzytkownicy | uzależnieni

  • *****

  • 6115
    Wiadomości

Odp: Nasz dzień 29.05.2015 czyli Klaudia i Tomek stworzyli nową rodzinkę :)
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 09, 2015, 13:44:40 »
Gratulacje  :O) Wszystkiego najlepszego na Nowej Drodze Życia  :O)
U nas ksiądz tuż po nałożeniu obrączek kazał nam się pocałować  :O) A potem poprosił o brawa. Dokładnie powiedział coś w tym stylu: "A teraz niech wszyscy pokażą jak się cieszą i wyrażą to oklaskami"  :lol:



Czerwiec 09, 2015, 14:13:38
Odpowiedź #6

Offline Annemi0305

  • Uzytkownicy | uzależnieni

  • *****

  • 721
    Wiadomości

Odp: Nasz dzień 29.05.2015 czyli Klaudia i Tomek stworzyli nową rodzinkę :)
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 09, 2015, 14:13:38 »
Klaudynka piękna relacja ;) żałuję że nie dotarłam na Wasz ślub, ale duchem byłam z Wami myślałam o Was :)  :) :) czekam na więcej fotek :) jeszcze raz wszystkiego naj naj naj :) :) pięknie wyglądaliście :) :)  :brawo: :brawo: :brawo:


Czerwiec 09, 2015, 16:13:28
Odpowiedź #7

Offline Zet

  • Uzytkownicy | uzależnieni

  • *****

  • 3155
    Wiadomości

Odp: Nasz dzień 29.05.2015 czyli Klaudia i Tomek stworzyli nową rodzinkę :)
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 09, 2015, 16:13:28 »
Gratulacje :)



Czerwiec 09, 2015, 17:56:46
Odpowiedź #8

Offline iluś

  • Użytkownicy | wkręceni

  • ***

  • 116
    Wiadomości

Odp: Nasz dzień 29.05.2015 czyli Klaudia i Tomek stworzyli nową rodzinkę :)
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 09, 2015, 17:56:46 »
Brawa dla kolejnej prze szczęśliwej panny młodej  :brawo:



Czerwiec 09, 2015, 20:30:11
Odpowiedź #9

Offline Katya

  • Użytkownicy | rozmowni

  • ****

  • 417
    Wiadomości

Odp: Nasz dzień 29.05.2015 czyli Klaudia i Tomek stworzyli nową rodzinkę :)
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 09, 2015, 20:30:11 »
Klaudynka, po raz setny gratulacje!!! Wyglądaliście cudownie a sama płakałam jak bóbr! Kazanie było bardzo fajne i ciekawie się słuchało :)
Cieszę się, że wszystko się udało! Poproszę jeszcze na pw sprawozdzanie z ciast ;)

Czerwiec 09, 2015, 21:06:26
Odpowiedź #10

Klaudynka

  • Gość
Odp: Nasz dzień 29.05.2015 czyli Klaudia i Tomek stworzyli nową rodzinkę :)
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 09, 2015, 21:06:26 »
Kasiu sprawozdanie z ciast przekażę osobiście  :O)

Czerwiec 09, 2015, 23:19:48
Odpowiedź #11

Offline arnika

  • Uzytkownicy | uzależnieni

  • *****

  • 804
    Wiadomości

Odp: Nasz dzień 29.05.2015 czyli Klaudia i Tomek stworzyli nową rodzinkę :)
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 09, 2015, 23:19:48 »
Klaudynka, Kochana! Bardzo mnie wzruszyłaś swoją relacją- takie niesamowite ciepło i radość od niej biją :) Życzę Wam z całego serduszka, by życie podarowało Wam to, czego najbardziej pragniecie- bądźcie zawsze tacy szczęśliwi, roześmiani i promienni jak wspomnienie tego Dnia, w którym wszystko od nowa się zaczęło.. :) Gratulacje!  :buzki:

Czerwiec 10, 2015, 01:22:37
Odpowiedź #12

Offline kate87pl

  • Uzytkownicy | uzależnieni

  • *****

  • 557
    Wiadomości

Odp: Nasz dzień 29.05.2015 czyli Klaudia i Tomek stworzyli nową rodzinkę :)
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 10, 2015, 01:22:37 »
Wow, ale relacja!
Gratulacje! :)
Znamy się od:        16.07.2001
Razem od:             21.08.2002
Zaręczeni od:         26.08.2012
Ślub odbył się:       16.08.2014

Czerwiec 11, 2015, 13:27:19
Odpowiedź #13

carola

  • Gość
Odp: Nasz dzień 29.05.2015 czyli Klaudia i Tomek stworzyli nową rodzinkę :)
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 11, 2015, 13:27:19 »
Super relacja! :) Jeszcze raz gratulacje !  :-*

Czerwiec 11, 2015, 18:04:37
Odpowiedź #14

Offline tandem

  • Uzytkownicy | uzależnieni

  • *****

  • 1279
    Wiadomości

Odp: Nasz dzień 29.05.2015 czyli Klaudia i Tomek stworzyli nową rodzinkę :)
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 11, 2015, 18:04:37 »
Gdzie tu jest krótka i nieciekawa relacja? Super, gratuluję i wszystkiego dobrego!  :kwiatek: :O]
Razem przez życie :)